Przejdź do treści
wtorek, 27 października 2026 Program transmisji
Telewizja
Powiatu Milickiego

Garść „obiektywnych” faktów, czyli burmistrz odpowiada

Burmistrz Gminy Milicz, mimo natłoku obowiązków, znalazł chwilę, by oświecić niedoinformowane społeczeństwo. Jak sam to ujął: „Garść faktów, które powinny…

Burmistrz Gminy Milicz, mimo natłoku obowiązków, znalazł chwilę, by oświecić niedoinformowane społeczeństwo. Jak sam to ujął:

„Garść faktów, które powinny zdementować te nieprawdziwe i zmanipulowane przekazy wszelakich rozgłośni radiowych, telewizyjnych oraz demagogów, próbujących za wszelką cenę zbić polityczny kapitał na nieistniejącym problemie”.

Rzecz jasna – strona sporu patrzy na sprawę zawsze w pełni obiektywnie, bez cienia subiektywizmu. Żartujemy, oczywiście. Warto odnotować, że Pan Burmistrz zrównał w jednym zdaniu radio, telewizję i demagogów. Nie pierwszy to raz w historii Milicza, gdy głos społeczny sprowadzano do poziomu głosu „Szurów” – w poprzedniej kadencji mieliśmy już taki numer. Efekty tamtej postawy widać dziś jak na dłoni, po zmianie władzy.

Panie Burmistrzu – zasiada Pan w tym urzędzie po to, by realizować powierzone obowiązki, w tym plany inwestycyjne. Nie po to, by podgrzewać atmosferę. Zresztą nie musi Pan się nawet starać – czyni to Pan z iście naturalną gracją. Jak mawiał klasyk: „jaki jest koń, każdy widzi”. A widzą też mieszkańcy Gminy Milicz.

Przejdźmy więc do owej „garści obiektywnych informacji”.

Żłobek, którego nie będzie – bo niby dzieci nie ma

„Gmina Milicz w ramach programu Aktywny Maluch miała możliwość skorzystania z dofinansowania do utworzenia 32 nowych miejsc żłobkowych. […] W naszej gminie funkcjonują 4 placówki sprawujące opiekę nad dziećmi 0–3 […] Aktualnie na liście rezerwowej naszego miejskiego żłobka znajduje się 10 dzieci, ale w tym samym czasie w żłobkach niepublicznych wciąż wolnych jest 20 miejsc. […] W rezultacie, w większości przypadków rodzice ponoszą jedynie koszt wyżywienia”.

Pytanie do Pana Burmistrza brzmi wprost: czy dotacja – jak sam Pan wskazywał – została przyznana na rozbudowę, czy nie? Bo jeśli nie, to po co w ogóle prowadził Pan owe – dość nieudolne – rozmowy z „blokującym inwestycję sąsiadem placówki”? A jeśli dotacja rzeczywiście dotyczyła rozbudowy, to dlaczego wojewoda ją cofnął? Skoro, jak Pan sugeruje, w zupełności wystarczyłby program Aktywny Maluch?

Demografia à la carte

„Biorąc pod uwagę powyższe – twarde dane oraz trendy demograficzne, zatrważający spadek urodzeń i w końcu to, że nie każda mama chce skorzystać z takiej usługi, można zakładać z ogromnym prawdopodobieństwem, że obsadzenie nowo powstałej inwestycji odpowiednią gromadą maluchów byłoby niemożliwe”.

Zachęcamy do sprawdzenia aktualnej sytuacji demograficznej Polski i Dolnego Śląska – z pominięciem faktu, że ma Pan po prostu obowiązek zrealizować już zaplanowaną inwestycję. Najnowszy Biuletyn Statystyczny GUS pokazuje, że liczba urodzeń w pierwszej połowie 2026 roku ustabilizowała się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego – pierwszy raz od dziewięciu lat wyhamował trend spadkowy. Spadek liczby ludności trwa nadal, owszem, ale wynika przede wszystkim z rosnącej liczby zgonów w starzejącym się społeczeństwie, nie z braku dzieci.

A przypomnijmy: na spotkaniu biznesu Dolnego Śląska w Trzebnicy sam Pan podkreślał w wywiadzie, jak istotne dla Gminy Milicz są wszelkie inwestycje – i że właśnie po to Pan tam pojechał, by nawiązywać kontakty i szukać możliwości rozwoju gminy. Demografia najwyraźniej działa selektywnie – zależnie od tego, czy mówimy o żłobku, czy o kolejnej inwestycji do ogłoszenia.

Stare dotacje, nowe wymówki

„Zwracam Waszą uwagę na to, że pośród tych, co najgłośniej krzyczą, są ci, którzy swego czasu, pełniąc najwyższe funkcje samorządowe, wzięli 2 miliony złotych dotacji na wczesne wspomaganie dzieci… nieistniejących dzieci! Powiat Milicki tę dotację musiał zwrócić z odsetkami. Pamiętacie to?”

Drogi Panie Burmistrzu, co to właściwie ma wspólnego z obecną sprawą? Tamte dzieci, nawiasem mówiąc, istniały – tylko pieniądze do nich nie dotarły, bo spożytkowano je na inne cele. W tamtym czasie, o ile dobrze pamiętamy, pracował Pan w MSPDiON i doskonale wie Pan, że to Pani Szatkowska upomniała się o te środki. Więc może zamiast odwracać uwagę cudzą wpadką sprzed lat, warto zająć się własną, aktualną?

„Ja tak nie robię”

„Ja tak nie robię. To nie w moim stylu. I to w tym kontekście mówię, że być może dobrze się stało, że pewne zdarzenia zatrzymały realizację obecnego przedsięwzięcia, tj. rozbudowy żłobka publicznego”.

Rzeczywiście, Pan tak nie robi – w ogóle. Podobnie zresztą jak nie robi Pan rozbudowy ścieżek rowerowych w „Rowerowej stolicy Dolnego Śląska”.

„Co ważne, co już wybrzmiało, ale warto powtórzyć. Gminny samorząd niczego nie utracił! Nie zaprzepaścił! A nasz miejski żłobek nie ma żadnych problemów!”

Trudno to skomentować inaczej niż milczeniem.

Rozbudowa – jest czy jej nie ma?

„Dziś jesteśmy gotowi do jego rozbudowy. Mamy ważne pozwolenie na budowę, wszelką dokumentację, decyzje”.

A więc jednak możliwość rozbudowy istnieje i jest brana pod uwagę?

„Jeśli się tylko pojawi taka potrzeba. Jeśli tylko będą rodziły się dzieci, czego naszej wspólnocie i sobie życzę”.

Mamy nadzieję, że tak się stanie – podobnie zresztą jak ze ścieżkami rowerowymi, bo przecież więcej mieszkańców i turystów powinno, według pańskiego toku rozumowania, iść w parze z rozwojem.

Panie Burmistrzu, serdecznie dziękujemy za tak płomienne zakończenie. Dziękujemy – i jak to mówią: przykład idzie z góry. Dziękujemy!

Udostępnij:

Zobacz także